sobota, 17 lutego 2007
Miałam zrzucić zdjęcia z aparatu, ale baterie padły.Zanim się naładują, trochę czasu minie.Znowu szperałam po forum i wlazłam na "Dropsa"{darmowe wzory}.Fajna sprawa.Trochę roboty z tłumaczeniem, ale chyba warto.Jeden już upatrzyłam, zaraz wydrukuję , przetłumaczę i do roboty.To nic,że mam rozpoczęte chyba ze  3 robótki.Bolerko skończyłam, bordowy do zszycia, a granatowy coś mi się przestał podobać, chyba będzie prucie.
22:36, dagny14
Link Dodaj komentarz »

Wszystko bardzo ładnie, tylko, że zapomniałam się przedstawić.Mam na imię Dagmara.Pochodzę z Wrocławia, ale obecnie mieszkam w Tychach.Jestem mężatką i mam 12-to letniego syna, Szymona{niestety, nie chce chodzić w swetrach}.Na drutach robię od dzieciństwa.Mama dużo robiła i chyba nie miałam innego wyjścia, jak się nauczyć.Czasami chwytam też za szydełko albo igłę{haft richelieu}, ale to druty są moją "prawdziwą miłością".

Porządkuję  powoli swoje włóczkowe zapasy i miałam na razie nic nowego nie kupować, ale...Byłam dzisiaj w pasmanterii.Pojechałam tylko po agrafki dziewiarskie{nienawidzę odkładać oczek na nitkę czy zapasowe druty}, a wyszłam z 5- cioma motkami czarnej"Włóczki moherkowej"Aniluxu.Teraz coś muszę z tego zrobić.Po prostu nie potrafię obojętnie przejść obok pasmanterii.A najgorzej jest, kiedy jadę do Mamy, do Wrocławia.Przeważnie wracam do domu z jakimiś 5- cioma kilogramami przeróżnych włoczek- na swetry dla Mamy, Siostry, no i dla mnie oczywiście.Raz na jakiś czas muszę robić przegląd szaf, bo nie mam miejsca na nowe dzieła.Wtedy połowa rodziny i kilka koleżanek zostaje obdarowana.Zdarza mi się też robić na zamówienie.Mam jedną stałą klientkę-176 cm wzrostu i rozmiar XXL, ale to temat na kiedy indziej.Szczególnie, że właśnie sporo schudła i większość swetrów jest za duża.W przyszłym tygodniu idziemy na zakupy...

Teraz idę kończyć sesję zdjęciową.Zdążyłam już zapełnić prawie całą kartę w aparacie, a to dopiero połowa... 

15:46, dagny14
Link Dodaj komentarz »