środa, 19 maja 2010
     

           Mam nadzieję,że nikomu wielka woda nie wyrządziła krzywdy i wszystko jest u Was w porządku.

           Bardzo Wam dziękuję z miłe komentarze pod poprzednim wpisem.Jest już lepiej i mam nadzieję,że sytuacja nadal będzie się poprawiać.


          Zanim zapomnę-podobała Wam się spinka do szala;niestety,u nas nie spotkałam takowych[tutaj uśmiech do rodzimych artystek zajmujących się biżuterią].
Spory wybór jest na ETSY:shawl pin
Swoją właśnie tam nabyłam.


       A teraz tytułowy potwór:

   
               
                                                 
           

        Kaszmirowy szal[włóczka z ColourMart ]zrobiony doskonale znanym ,estońskim wzorem.
Kocham tę niteczkę!
Miękka i lekka,wspaniała!

    Szal zyskał miano potwora ze względu na wymiary-180/79cm
O ile długość jest całkiem zwyczajna,to szerokość "ciut"większa,niż normalnie.
Oczywiście przy niezwykłej"eteryczności"dzianiny,niczemu to nie przeszkadza;nawet jest niezauważalna.
Nie było to zaplanowane działanie;machnęłam się najzwyczajniej.
Nabrałam ilość oczek,jaką stosuję zazwyczaj,ale zapomniałam,że tym razem robię na drutach 3,5 mm,a nie 2,5 czy 3.
Kiedy się zorientowałam,było już za późno na poprawki.

     Zużyłam ok.0.8 motka czyli jakieś 1600m nitki;zostało jej jeszcze na niewielką chustę.
Nawet zaczęłam takową ,ale na razie projekt został porzucony.
Przez tę durną pogodę nie mogłam skoncentrować się na żadnym "poważnym"projekcie i zajmowałam się głupotami.
Jedna nawet dość sensowna wyszła o dziwo.Ale o tym następnym razem.


      

niedziela, 16 maja 2010


     Witam.
Powoli wracam na blogowe łamy.
Kłopoty,o których pisałam poprzednio,nie zniknęły,ale okazały się ciut mniejsze,niż się zapowiadało.
Ale tylko ciut.
Są to problemy zdrowotne-nie moje,ale osoby bardzo mi bliskiej,więc i mnie dotyczą.
Najbardziej mnie wkurza to,że w takiej sytuacji człowiek jest bezsilny;żadnym działaniem nie można bezpośrednio pomóc.

   Z tego wszystkiego wpadłam "w ciąg".Na szczęście dotyczy on tylko i wyłącznie dziergania;inny mógłby źle się skończyć.

Jest to "ciąg szalowy" oczywiście.
Na początek -fioletowy moherek ISPE[tym razem jednak w formie prostokąta,a nie trójkąta].

  
                   

             

    
     Wzór pnącza pochodzi z książki "Hapsaalu Shawl",a koronka brzegowa z "Knitted Lace of Estonia".
Wymiary-174/59cm.
Zużyłam 3,15 motka włóczki;druty 4,5 mm.

    Szal jest leciutki i delikatny.
Nie ukrywam,że podoba mi się efekt,co nie jest regułą.

     Mam jeszcze jeden do pokazania,ale to następnym razem.
Obiecuję,że teraz nie będzie już długiej przerwy.