niedziela, 30 września 2007


Strasznie długo dziergałam ostatnią robótkę.Ale w końcu udało mi się ją skończyć:



Na podstawie Phildara,oczywiście.Włóczka "z odzysku".Druty 3 i 3,5.
Cienizna straszliwa.Dlatego wolno mi ta robota szła.
A poza tym rozgrzebałam jeszcze kilka innych robótek.
I jeszcze "miałam lenia".Zdarza mi się czasami.Wtedy nawet nie dotykam drutów,nawet przez kilka tygodni.Ten i tak był wyjątkowo krótki.
Teraz przede mną drutowy maraton.Ulubiona klientka znowu schudła.Czyli muszę odtworzyć jej swetrową kolekcję.W tym tygodniu wybieramy się na zakupy.
Więc pracowity październik przede mną.To w sumie dobrze.Kozaki coraz bliżej...
środa, 26 września 2007


...swetrowy w pełni.
Pruję i przerabiam.
Momentami jednocześnie:



To był sweterek z "Soni Normal".Właściwie to fragmentarycznie jeszcze jest.Nie sprułam do końca,a już zabrałam się za robienie nowego.

Powstaje jeszcze jeden "z odzysku":



Tu już postąpiłam jak należy i poprzednik został spruty w całości.Mam już rękawy,tył i połowę przodu.Niestety,nie idzie mi to zbyt szybko.Może ze względu na grubość włóczki?


Ta cienizna ma naprawdę kolor ciemnej oliwki.I jest moherkowa.Chyba nie muszę pisać ,jak wyglądał dywan,gdy prułam?


Teraz muszę wspomnieć o szkole i jednej z reform,jakie wprowadził poprzedni,bardzo energiczny,minister.
Wiem,że to już stary temat,ale nie moge tego przemilczeć.
Dzisiaj mój syn został "szczęśliwym" posiadaczem mundurka.



Jak widać ,jest to kamizelka. Wiele szkół wprowadziło podobne. Zastanawia mnie pewna rzecz. Podobno jednym z celów uniformizacj uczniów,miało być zatarcie różnic finansowych widocznych ubiorach,jakie noszą. Jakim sposobem taka kamizelka może te różnice zatrzeć? Powinni raczej wprowadzić habity,a nie kamizelki.
Kupiłam "toto"[na szczęście tylko 35zł],bo nie będę narażać dziecka na stresy[jako zbuntowana mamusia],ale naprawdę nie widzę sensu w robieniu porządków w szkołach w taki sposób.
13:20, dagny14
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6