czwartek, 05 lipca 2007


Zostałam zaproszona do tej zabawy.Przy okazji zrobiłam porządki w torebce[właściwie torbie].
Zazwyczaj mam taki ekwipunek:
1.Parasol
2.Wypchany portfel[przeważnie papierzyskami,nie kasiurą]
3.Scyzoryk szwajcarski
4.Plastry z opatrunkiem
5.Kalendarz A5
6.Okulary przeciwsłoneczne szt.2
7.Taśma hokejowa[typu izolacja]
8.Duża ilość długopisów,mazaków itp.
9.Notesy szt.2
10.Prochy przeciwbólowe
11.Ze 3 błyszczyki[rzadko używane]
12.Telefon
13.Higieniczne produkty[chusteczki itp. ]
14.I dużo różnych innych przedmiotów,niekoniecznie pierwszej potrzeby

Moją torebką można spowodować trwałe uszkodzenie ciała.Naprawdę.
To moja ostatnio ulubiona:




Do zabawy zapraszam:
Agnieszkamat
Lucille
Violetta


15:18, dagny14
Link Komentarze (3) »
wtorek, 03 lipca 2007

top.Teraz na pewno powiecie,że jestem wariatką.I pewnie będziecie mieć rację.
Ale przez jakiś czas pewnie nic nowego nie pokażę,bo w końcu ustaliliśmy plany wakacyjne.Remont kuchni przełożony na "po wakacjach" i w sobotę albo niedzielę wyjeżdżam z Synusiem na wieś,do mojego Dziadka.
Mąż dojedzie za dwa tygodnie,a potem "się zobaczy".A jak znam życie,to pewnie i tak nigdzie nie pojedziemy,tylko będziemy siedzieć u Dziadka.
Dlatego tak się śpieszyłam z tą robótka,bo muszę doprowadzić mieszkanie do stanu używalności .No i mam sporo prasowania,i jeszcze parę innych rzeczy.W końcu zostawiam Męża samego na dwa tygodnie,same wiecie pewnie jak to jest.

A to moja bluzka:


Wyszło ok 22dag Sonaty[zapas zużyty!].druty 4,5 i 4.
oczywiście modyfikacji co niemiara:jest troszkę krótsza niż oryginał,oszczędziłam sobie zapięcia z boku,wstążka jest wciągana,nie wszywana,skróciłam też pachę o kilkanaście rzędów...No i karczek robiłam na drutach 4mm,nie 4,5.Karczek z tyłu zrobiłam węższy o 16 oczek od przodu.Coś na pewno się jeszcze znajdzie,ale teraz nie pamiętam.
Ogólnie jestem zadowolona.

Dzisiaj byłam w pasmanterii po wstążkę do topu.Kupiłam.Tylko wstążkę.Naprawdę.
Ale do domu wróciłam z czymś jeszcze:



Magazyn Filati.Niestety,nie kupiony,ale pożyczony.Z pasmanterii.
Panie dostały od dostawców Lana Grossy kilka numerów i same zaproponowały,żebym sobie pożyczyła. Mogę trzymać,jak długo bedę potrzebować.Właściwie wszystkie,które mają ,są w sieci.Ten też.Ale ten numer ma okropne skany.A podoba mi się kilka modeli.
Niestety, nie mam skanera,bo chętnie wrzuciłabym lepsze skany.Poproszę męża,żeby w pracy poskanował,ale nie wiem,czy da się przekonać.
Spróbuję.


 
1 , 2