czwartek, 28 czerwca 2007


Tunika z Phildara wreszcie skończona.A powinno było to nastąpić co najmniej tydzień temu.Miałam z nią trochę przebojów.
Zrobiłam rękaw,tył i prawie cały przód migiem.Potem zaczęły się schody...
Nitka związana w środku kłębka.To się zdarza.Ale tu było z niespodzianką.Dalsza część motka była cieńsza.I niestety było to widać w robocie.
A że był to ostatni kłębek,a kupiłam włóczkę dawno temu...
Wkurzyłam się i odłożyłam robótkę.
W końcu wpadłam na genialny pomysł i dołączyłam zwykłą nić do szycia w odpowiednim kolorze.Zadziałało.Na szczęście.
Potem były rękawy.Dłuuuuuuuugie.Szczególnie główka.Do tej pory byłam zadowolona z opisów Phildara,ale ten...Mam 170cm wzrostu,a tunika jest chyba na 200cm.Tylko mogliby napisać,że to model dla baaaaaardzo wysokich.
Musiałam trochę pokombinować,ale jakoś wybrnęłam.
W mojej wersji jest więcej modyfikacji:
zrobiłam mniej rzędów w środkowej części przodu i tyłu i odjęłam w niej trochę oczek[potem znowu dodałam].
A to efekt:



Mina jakaś mi nieszczególna wyszła,ale już nie zrobię innych fotek,bo tunika poszła do kąpieli,a przy tej pogodzie,nie wiem,kiedy wyschnie.



Wzór w zbliżeniu.

Wyszło mi niecałe 40 dag KELEBEK DIVA.



100gr- 500m, 35%wiskozy,60%bawełny,5%polyamidu.Szydełka 2 i 2,5.


Teraz,dla odmiany,robię na drutach:



Będzie to bluzeczka bez rękawów,z Virginii.Nawet sprawnie idzie,jak na razie.

Nadal toczę walkę z MAXI.Wymyśliłam sobie top,taki ze stanikiem.Wzorów mam mnóstwo,ale...
Coś z nimi jest nie tak.Mimo,że nie dysponuję zbyt obfitym biustem[Mąż twierdzi,że to rozmiar "poręczny"],wszystkie staniki wychodzą za małe.Nie wiem,co właściwie miałyby przykrywać.
Obecnie pracuję nad jednym modelem,wydaje mi się najbardziej rozsądny.Ale i tak muszę go trochę zmodyfikować.Tak więc robię te miseczki i pruję.I tak w kółko.Może w końcu coś z tego wyjdzie...

poniedziałek, 25 czerwca 2007


... ćwiczyłam przez ostatnie trzy dni.I było bardzo fajnie.
Udało mi się co prawda skończyć bolerko,ale nic poza tym.



Znowu Phildar 471.
30 dag Alminy,szydełko 2,5.

Tunika,która powinna już dawno być gotowa,leży sobie w koszyczku i czeka na drugi rękaw.Może doczeka się w tym tygodniu.
Walczę jeszcze z MAXI.Na razie ona wygrywa.Wpakowałam się w straszną cieniznę i nie mogę się z tego wyplątać.Zaczynałam z niej robić już pięć róznych topów,ale nic mi się nie podoba.Mam jeszcze dwa modele do wypróbowania.Mam nadzieję,że coś w końcu stworzę
To tyle planów szydełkowych.Muszę coś zrobić na drucikach,bo szydełka mam już trochę dosyć.
I postanowiłam,że nie kupię już żadnej włóczki[oprócz Linate,która mam nadzieję,znajdzie się w końcu w pasmanterii],dopóki nie przerobię chociaż
30 % zapasów własnych.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7