czwartek, 30 kwietnia 2009


  Zgodnie z zapowiedziami odstawiłam na bok mohery i zabrałam się za coś bardziej odpowiedniego na obecną porę roku[ a właściwie to ta obecna  pora roku chyba bez kolejki się wepchnęła;bo wiosny jakoś nie zauważyłam...;no przecież nie przespałam kilku miesięcy;a poza tym we wszystkich kalendarzach wyraźnie jest napisane,że dzisiaj trzydziesty kwietnia,a nie czerwca...].
  Zabrałam się za piaskowy JEANS.
Taki ażurowy blezer,albo płaszczyk[jak zwał,tak zwał;sama jeszcze nie wiem,co z tego wyjdzie] ma być.
Zrobiłam kawałek ...

    

...i mi się znudziło.

  Zapragnęłam czegoś szybkiego i koniecznie kolorowego.
Mały projekt w żywych kolorach? Nic,tylko coś dla siostrzenicy trzeba wykombinować.
I wykombinowałam.
Cały zestaw.


1. Sukienka -chyba plażowa

           

2. Bolerko z falbankami

                       


Tak wyglądają w komplecie:

         

3.Kapelutek

               

   Kolory kapelutka są prawdziwe;pozostałe fotki trochę ciemnawe wyszły.

   Mało mi było kolorowej włóczki,to jeszcze po fotkach musiałam pobazgrolić...
Lekko psychodelicznie się zrobiło.
Przyrzekam,że nie raczę się od rana żadnymi środkami powodującymi taki stan. To tak jakoś samo wyszło.

   Wzorowałam się na modelach z PHILDARA TRICOTEZ CALIN 2007 N° 470
  Znalazłam opisy co prawda w sieci,ale koszmarnie nieczytelne;więc leciałam"na czuja".

Robiłam na drutach 2,5 mm.    

    Nadal dziergam;ale zamiast wrócić do JEANSU,kolejną kreację dla Igi robię:

              
Model znowu z Phildara;tym razem LAYETTE PRINTEMPS ÉTÉ 2008 N° 489 

Włóczka ta sama:

            

To mieszanka- 75 % bawełny i 25 % poliakrylu;50g- 160m

W moich zbiorach mam  więcej takich skarbów,co to nie pamiętam,skąd się wzięły;więc to pewnie nie koniec.

      Może uda mi się zrobić zdjęcia na modelce;podczas nadchodzącego weekendu będzie szansa.

Bo WYJEŻDŻAM !!!!!!!!!!!!!
Wprawdzie dopiero jutro z samego rana,a miało być dzisiaj późnym popołudniem ,ale i tak się cieszę.

 Mam zamiar miło i przyjemnie spędzić najbliższe kila dni.

Wam życzę tego samego - czy to w domu,czy gdzieś "na wylocie"- odpoczywajcie i dobrze się bawcie.
wtorek, 28 kwietnia 2009


    Mam zaszczyt poinformować,że kolejny sklep z włóczkami otworzył  swe podwoje .


     
 

Tym razem pięknymi motkami będzie nas kusić  Laura



Z moich informacji wynika,że to jeszcze nie koniec.
Szykuje się następny sklepik.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9