poniedziałek, 29 marca 2010
      

        Normalnie muszę się pochwalić.
     Mój najnowszy nabytek:


     
             

    Pięknie wydana;śliczna i kolorowa.
Zakupiona w The Book Depository
Na temat tego sklepu jest cały wątek na forum gazetowym
Osobiście mogę tylko dołączyć się do pochwał;zapłaciłam w nocy z 23/24 [marca oczywiście],dzisiaj jest 29, a książka jest już u mnie.No i cena atrakcyjna;nawet bardzo.

     To teraz ją sobie dokładnie pooglądam.I zaplanuję milion nowych szali.
niedziela, 28 marca 2010

      Uwaga, będę marudzić;na zakupach byłam.
Ale od początku.
Zaczęło się od tego,że zrobiłam porządek w szafie.A właściwie totalną czystkę;taką "bez sentymentów".
Pozbyłam się paru ton nienoszonych od lat[!]ubrań;nie tylko swoich oczywiście.Przy okazji znalazłam tez kilka sztuk zupełnie zapomnianych.
    Szafa jest właściwie nadal pełna i bardzo mnie ciekawi,jak to wszystko tam mieściło...
Ale mniejsza z tym;przy okazji czystki wyszło na jaw,że cierpię na niedobór bluzek,takich zwykłych,kolorowych topów.Przeważnie kupuję takie seriami-jak znajdę jakiś naprawdę dobry model,to nabywam w pięciu,sześciu kolorach i mam spokój na jakiś czas.
Niestety,od ostatnich zakupów minęło trochę czasu i topy "się znosiły";postanowiłam więc wyruszyć na zakupy.Nie cierpię tego,jak już faktycznie się wybieram,to nabywam hurtowo.
   Tak było i tym razem;zapragnęłam stać się posiadaczką wiosennej spódnicy.Zewsząd słychać głosy,żeby spódnice nosić,pomyślałam więc,że kupienie takowej nie będzie trudne.
Nic bardziej mylnego;o ja naiwna!
Sklepów z ciuchami mam dość na najbliższe pół roku co najmniej.
No gdzie te spódnice?!
A może ja mam za duże wymagania?
Szukałam czegoś co zakryłoby mi kolana,a nie sięgało ledwo za część zadnią;nie było czarne,szare albo zabójczo fioletowe;miało kształt trapezu,dzwonka albo tulipana,a nie było falbaniasto-koronkowe.
To faktycznie tak dużo?
Po dwunastym sklepie doszłam do wniosku,że to ,co mi pozostało w szafie jest o niebo lepsze niż propozycje modnych butików i odpuściłam.
   W ramach buntu kupiłam ...

 

...zieloną torbę i czerwone buty[z butami to się normalnie "rozbujałam";druga para tej wiosny].
I jest mi wesoło.O!

        W kwestii kolorów mam coś jeszcze.
Wspominałam już,że trochę narozrabiałam w sprawie włóczkowego embargo;przyszło w piątek:

      
 
  Znowu będzie tęczowo.I większej ilości egzemplarzy,bo tym razem to aż 320g.
Kupione znowu u Astrid.


    A teraz wracam do landrynki;już naprawdę niewiele zostało do końca.
No i zaczęłam kolejna robótkę...
Niech mnie ktoś kopnie!
   
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9