piątek, 28 listopada 2008


Nie a darmo o srokach[tych z poprzedniego wpisu] się mówi,żeby więcej niż jednej za ogon nie łapać.
Co mądrość ludowa,to mądrość ludowa.

Udało mi się tylko jedną robótkę  skończyć;ponczo z plecionką:



Fotka woła o pomstę do nieba;ale nie potrafiłam dzisiaj zrobić lepszej.
Zresztą ,wygląda identycznie jak to
Zużyłam 40 dag CZTERDZIESTKI;druty 4 i 3.

Inne robótki ,niestety,nie miały szczęścia.
Szarej Chainette nawet nie tknęłam.Zaabsorbowana byłam różanym żakardem.
Bardzo zaabsorbowana;tak,że nawet nie zauważyłam,że cosik rozmiar nie taki mi wyszedł.W część biustowo-plecowej zmieściłyby się ze dwie sztuki ludzi.
Będzie przeróbka.Ale chyba dopiero po niedzieli,bo się trochę wkurzyłam.

To fotka przed spruciem:



A spruć muszę do wysokości 10 cm PRZED żakardem.Fajnie.
Ale ja uparta jestem.Zrobię tak,jak ma być.Bo generalnie sam pomysł mi się podoba.
Ten fuksjowy rękawek- bufka,to tylko próba.Inaczej będzie rękaw wyglądał.

Na razie zabrałam się za całkiem inną robótkę, taką relaksacyjną bardziej.
Bez żadnych róż i warkoczy.
No i bym skłamała- warkoczyki są,ale takie malutkie...
środa, 26 listopada 2008

Srok pewnikiem znalazłoby się więcej,ale dzisiaj tylko do trzech się przyznaję.
Niczego nie skończyłam,bo oczywiście znowu robię trzy rzeczy na raz.
A robiłabym pewnie z dziesięć,tylko rąk mi zdecydowanie brakuje.
Taka bogini Kali to się ma dobrze;oczywiście ze względu na ilość ramion,inne jej przymioty już tak bardzo mnie się nie podobają.

Ponczo z plecionką ma się dobrze:



Z pewnością byłoby już gotowe,gdyby nie:



Żakardów mi się zachciało;jakby nie było nic mniej pracochłonnego.
A jest.Tunika z Chainette:



Tył i rękawy gotowe od jakiegoś czasu.Nie mam pomysłu na przód ;tzn.nie wiem,jaki warkocz zrobić.Zdecydować się nie potrafię.

W robótkach mam więc rozgrzeb totalny.To samo w innych dziedzinach mojej radosnej twórczości.Grafomanka w lesie - pisanie idzie mi jak po grudzie,chociaż doskonale wiem,co chcę nabazgrolić.
Przede mną jeszcze  jedno wyzwanie "literackie"- a właściwie "literacko- robótkowe",i też jakoś nie mam weny żeby pomysły "przelać na papier".

Za mało rąk,za mało czasu.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5