piątek, 30 listopada 2007


...pozbyć SAMARY.Miałam 23 dag szarej i 10 dag różowej.

Wyprodukowałam takie coś:


 
Dekolt w przybliżeniu:

                                              

Zamarkowałam top pod spodem.Taki miałam akurat pomysł.Nawet mi się udał.

Niestety,SAMARA nadal będzie mnie straszyć:



Zostało jeszcze jakieś 7 dag szarej i 4 dag różowej.Chyba jakiś szalik szydełkiem stworzę.

Właśnie nad jednym pracuję:

                                                

Są dwa projekty,klientka musi zdecydować.To MERINO 2000 Lana Grossy,z przyjemnością się z niej robi.

A moje swetrowe zamówienia leżą odłogiem.No,nie tak całkiem ,bo coś tam dziubię,trzy naraz oczywiście.
No i jeszcze wymyślam cały czas jakieś inne robótki,jak np.ta z SAMARY.
A potem jestem zdziwiona,ze nie mogę się z robotą wygrzebać...
czwartek, 22 listopada 2007


Skończyłam warkoczowy golf z "Samary".I nawet zadowolona jestem:

                      

Wyszło 30 dag włóczki,druty 3 i 3,5.

                      
                        

                                   Warkoczyki w przybliżeniu.

Tej "Samary" to się chyba nie pozbedę.Zostało mi jeszcze 23 dag.Coś trzeba będzie znowu wyprodukować.Muszę się tylko zastanowić.

Tak w ogóle ,to zamiast pracować nad zamówionymi swetrami,to jakieś głupoty wymyślam.A to szalik,a to chusta.Stwierdziłam,że na siłę to i tak nic nie zrobię.A więc mały urlopik sobie funduję.I jutro jadę do Wrocławia.
W sobotę mam znów spotkanie klasowe.Tym razem z podstawówki.
Ależ jestem ciekawa...

 
1 , 2 , 3