czwartek, 28 lutego 2008


Zrobiony.Dwa dni temu,tylko jakoś nie miałam ochoty na pisanie...



Wyszło 60dag AZTEKI,druty 4,5 i5.Planowałam nieduży kołnierz szalowy,ale włóczki nie wystarczyło.Zużyłam do ostatniego centymetra.
Ale ulubiona klientka zadowolona i już marzy o jakiejś wiosennej kolekcji...
O rany!

Zabrałam się bladoróżową LAVITĘ Madame Tricote,ale na razie nie pokazuję;jeszcze nie wiem,czy to wersja ostateczna.
No i tak się zastanawiam - co mnie podkusiło do kupna włóczki w takim kolorze?

sobota, 23 lutego 2008


...jednak miała przyjść,jak sądzi ulubiona klientka[poprzedni wpis],to ja jestem przygotowana:



Na termometrze co prawda 13 stopni ,a słońce na balkonie mnie oślepiło. Bliskie spotkanie z jasnością widać po mojej minie-tak to jest,jak się ma zwyczaje wamiprystyczne i  "wschody słońca ogląda niejako od tyłu"[zapożyczone od J.Chmielewskiej,ale idealnie pasuje do mnie].
Ale kto wie co z tą naszą aurą się dzieje?W końcu luty mamy,więc różnie jeszcze może być.
W kazdym bądź razie śliwkowa HIMALAYA Ultra Kashmir doczekała się przetworzenia.Wyszło jej 35dag,druty 4 i 4,5.
Wzór ,który zastosowałam,nazywa się CELTIC VINE i pochodzi z książki ENCYCLOPEDIA OF KNITTING: Lesley Stanfield,Melody Griffiths.

To właśnie przez wzór tak długo ten golf robiłam[czytaj:dumałam nad nim],-na moherowej włóczce wszelkie wzory są mało widoczne,a całkiem gładki jakiś nudny mi się wydawał.Wykombinowałam w końcu tą winorośl i ,o dziwo,jestem zadowolona.




 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8