wtorek, 29 stycznia 2008


Tak sobie z angielska nazwałam najnowszy wyrób.Bo kojarzy mi się z oszronioną łąką.



Zdjęcie,mimo że robione na zewnątrz[Widziałyście może wariatkę latającą po balkonie z aparatem,o ósmej rano?To byłam ja.],nie oddaje koloru.W rzeczywistości jest srebrzysta i lekko połyskująca.
Zużyłam 40 dag włóczki Luxor Lana Grossy[51%Merino extrafine,49%microfibre,50g-150m],druty 3,5[mimo,że zalecane to 4,5-5,5].Rozmiar 36/38.

Nawet jestem zadowolona z efektu .W końcu sama go wymyśliłam .Trochę zabawy było oczywiście z raglanem-zawsze jakieś problemy mam przy wyrabianiu dekoltu.

Teraz pracuję nad projektem z fiołkowego moherku,ale w miedzyczasie muszę jeszcze machnąć męski sweter[raglanowy;znowu].

A mój śliwkowy golf zaczyna pokrywać się kurzem...


                                 ************

Spotkaliśmy się w niedzielę ze znajomymi.
Koleżanka chciała przesłać mi zdjęcia,więc prosi o przypomnienie maila.Na co mój mąż:"Napisz małpa małpa,na pewno dojdzie."
                   
                                 ************

piątek, 25 stycznia 2008


Robiony dwa razy,a co!
Dobrze,ze poszłam za ciosem.Gdybym go odłożyła,nie wiadomo jak długo czekałby na swoją szansę.

                  


Te paseczki,wynikające z różnych odcieni włóczki,w rzeczywistości nie są tak bardzo widoczne.I w ogóle mi nie przeszkadzają.
Moja wersja jest dłuższa od oryginalnej o jakieś 5cm.
Zużyłam 40 dag MIRY Madame Tricote[100%akryl,320m-100g],druty 3 i 3,5.
Włóczka[poza oczywistymi problemami kolorystycznymi]całkiem fajna.I nie natrafiłam w żadnym motku na supeł,jak to się często zdarza[właśnie robię z Lana Grossy i supeł jest!].

Motyw użyty przez autorkę projektu,Elsebeth Lavold,specjalizującą się we wzorach celtyckich
Knitting Pages / Ingen Konst AB

nazywany jest krzyżem św.Jana i symbolizuje szczęście:





Pani ta wydała jeszcze kilka świetnych książek,nad zakupem których poważnie się zastanawiam.
Elsebeth Lavold Designer Series - NABS Club -Bonus Offer Stitch Markers! -Needle Arts Book Shop

W planach zakupowych coraz wyżej stoi też manekin.Powoli dojrzewam do tej decyzji.

Na razie tkwię w projekcie z Lana Grossy.Okazuje się,że rysunek rysunkiem,a rzeczywistość rzeczywistością.
Ciężka jest praca projektanta...


**********

Jak mi jeszcze raz zadzwoni ktoś z zaproszeniem na pokaz wełnianej pościeli zdrowotnej,to zrobię coś głupiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak trzy razy dziennie potrafią.Chyba mam dość



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5