wtorek, 26 kwietnia 2011
Już nigdy nie będzie tak jak kiedyś... W niedzielę ,24 kwietnia rano odeszła moja Mama. w sierpniu skończyłaby 60 lat Odeszła po ciężkiej chorobie,walczyła dzielnie i byliśmy przy Niej do końca Muszę uczyć się życia od nowa; życia bez Mamy...
piątek, 11 marca 2011
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim wpisem. Wasze słowa naprawdę podniosły mnie na duchu. Aktualnie [oby jak najdłużej]mam nieco spokojniejszą głowę i mogę nieco ożywić blog,więc bez zbędnych słów-do dzieła. Wspominałam już,że dziergam jak szalona;i tak jest. Niestety,nadal są to szale. Owszem,dojrzewa we mnie postanowienie zrobienia dla siebie jakowegoś wiosennego swetra,ale na razie nie mam żadnego konkretnego pomysłu. W ogóle nie mam pojęcia,co jest teraz "na topie";na razie się rozglądam,ale jakoś opornie mi to idzie. Zanim pomysł dojrzeje,może już być wiosna przyszłego roku... Tak więc na razie pomęczę Was jeszcze szalami. Na pierwszy ogień moje najnowsze włóczkowe odkrycie,ręcznie farbowany kidsilk,zakupiony TUTAJ Włóczka o szlachetnym składzie i niebanalnej urodzie,której żadne zdjęcia nie są w stanie oddać. Badanie empiryczne to sama przyjemność. Wykorzystałam wzór estoński[żadna nowość oczywiście]-Silvia kiri 2 z książki Haapsalu sall". Szal robiony jest metodą "od środka",wykończony "falbanką"[trzy oczka prawe wyrabiane z jednego i rząd powrotny z lewych oczek]. Zużyłam dwa motki włóczki,druty 4,5 mm. Wymiary- 194 cmx 55 cm A teraz chyba czas na zdjęcia: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Włóczki tej [inne kolory]posiadam jeszcze troszkę;ale muszę przewinąć nitkę na motki[i jeszcze kilka kilometrów innych nabytków],a coś natchnienia nie mam. Na dzisiaj to wszystko;oby kolejny wpis pokazał się jak najprędzej
środa, 09 lutego 2011
Miało być kilka dni,jest kilka tygodni. Niestety,przerwa potrwa jeszcze jakiś czas.Nie wiem,jak długo. Aktualnie mam na głowie rzeczy ważne;a pisanie bloga do tej kategorii się nie zalicza. Mam nadzieję,że za chwileczkę, za momencik ,pewne sprawy się ustabilizują na tyle,że tutaj wrócę;że będę po prostu miała ochotę coś "drutowego"pokazać[cały czas dziergam;to mnie po prostu uspokaja],bo na razie zupełnie nie mam do tego głowy. Poza tym mam kłopoty z czasem.Doba jakoś nie chce się rozciągnąć. Od kilku miesięcy kursuję pomiędzy Górnym a Dolnym Śląskiem[całe szczęście,że nie muszę korzystać z usług PKP...] i momentami nie wiem nawet,jak się nazywam. Ale zdrowie mojej Mamy teraz jest najważniejsze. Takie jest życie;nie można go zaplanować;z życiem i wszystkimi niespodziankami [niekoniecznie miłymi]jakie nam i naszym bliskim przyniesie,trzeba się zmierzyć ;a ja mam zamiar wyjść zwycięsko z tej potyczki.
piątek, 31 grudnia 2010
![]() Song Lyrics & Funny Videos Oby ten Nowy Rok był dla wszystkich jak najlepszy! Do zobaczenia za kilka dni! Dagmara
piątek, 08 października 2010
Bardzo się cieszę,że podobał się Wam szal z poprzedniego wpisu. Motywy estońskie darzę szczególnym sentymentem. Uważam ,że równie dobrze wyglądają zrobione z cieniutkiej wełny,z bordiurami, jak i z włóczek niekoniecznie "tradycyjnych",i w "nowoczesnych" aranżacjach. Tę drugą wersję lubię chyba nawet bardziej. Dzisiaj więc będzie kolejny szal z moheru[właściwie to duuużo wcześniejszy,ale na razie nie będzie chronologicznie,bo za dużo zaległości mam ;mieszam więc robótki bieżące ze zrobionymi podczas "blogowego milczenia"]. Najpierw jednak ważna sprawa-nasza koleżanka Yadis pisze pracę magisterską. Ciekawy jest temat-"Rękodzieło w polskojęzycznym internecie". Rzecz jasna,skoro chodzi o internet,to pewnie i o blogi rękodzielnicze. Do pracy trzeba się solidnie przygotować,zrobić badania "rynku",więc powstała stosowna ankieta. Wypełnienie jej nie jest trudne i czasochłonne,więc w imieniu Joasi zapraszam osoby prowadzące blogi rękodzielnicze [w szerokim tego słowa znaczeniu] do jej wypełnienia: Ten sam baner umieściłam w bocznej szpalcie;pamiętajmy,że im więcej osób ankietę wypełni,tym bardziej wiarygodne i pełne będą jej wyniki. A teraz "Czekoladowy Estończyk": ![]() ![]() ![]() ![]() Wzór z "Haapsalu sall"-"Sofia kiri". Włóczka-mój ulubiony Kid Mohair ADRIAFIL w "standardowej szalowej" ilości trzech motków;druty 4,5 mm. To na dzisiaj tyle;za druty się biorę-kolejny ciepły szal z celtyckimi motywami na warsztacie |
Archiwum
Zakładki:
01. PASMANTERIE INTERNETOWE
02. FORA ROBÓTKOWE
03. CZASOPISMA ,MODELE,WZORY
04. Dziergamy. POMOCNE LINKI
05.JAK ROBIĆ CHUSTY
06.SZALE ESTOŃSKIE MINI PORADNIK
07. Dziergamy z azjatyckich schematów
|