|
Blog > Komentarze do wpisu
Znowu chaosNie potrafię dziergać według planu i koniec. Jak nie mam rozgrzebanych ze trzech robót naraz,to jestem chora. I tak było podczas ostatniego weekendu. Najpierw grzecznie [z postanowieniem skończenia]zabrałam się za tunikę z pomarańczowej PETRY. I owszem,nawet wydziergałam cały przód: ![]() Zblokowałam kadłub-przy tej okazji spotkało mnie miłe zaskoczenie- PETRA nie sztywnieje w kontakcie z wodą,jak to mają do siebie inne bawełny;robi się mięciutka i lejąca- zresztą to samo jest po wyschnięciu. Ale pełną relacje zdam,jak już uda mi się zrobić rękawy i sklecić to w całość. A kiedy to będzie,pojęcia nie mam. Owszem,jak już kadłub się blokował,radośnie zaczęłam dziergać rękaw. Jednak po przerobieniu 5 cm,jakoś mi się odechciało. Przewinęłam więc lawendową DLG i zabrałam się za ażurowy szal. Nawet całkiem nieźle mi szło. Do momentu,kiedy przerobiłam 20 cm i miałam zmieniać wzór;okazało sieę,że się rąbnęłam w obliczeniach i nabrałam o 6 oczek za dużo...Marne 6 oczek,a pruć trzeba było 80 rzędów. Nie poddałam się jednak i zaczęłam od nowa. Na razie marnie to wygląda: ![]() I pewnie będzie tak wyglądać jeszcze długo,bo właśnie przyszła paczka z pasmanterii e-dziewiarka ![]() Tak. Skusiłam się na druty KnitPro. Już zdążyłam wypróbować- robi się równie dobrze ,jak na ADDI,ale mają ostrzejsze końcówki. Ale gwoździem programu jest wiśniowa ANGORA- wymyśliłam, że zrobię z niej szal;ale inny,niż dotychczas. Już zaczęłam,ale jeszcze nie wiem,jaki będzie efekt,bo na razie nie bardzo widać postępy. Żeby było śmieszniej,dziergam go w poziomie- na drutach mam 400 oczek. PS Podczas weekendu próbowałam zapobiegać grypie zgodnie z zaleceniami "Boskiego Putina". I wiem już,na czym to polega. Tej grypy,jeśli nawet delikwenta dopadnie,ten nie zauważy,bo będzie pochłonięty leczeniem gnijącej wątroby. Ja wymiękam. poniedziałek, 09 listopada 2009, dagny14
Komentarze
Gość: Lacrima, ti0182a380-2217.bb.online.no
2009/11/10 08:17:20
Kochana ja znam chyba tylko jedną dziergaczkę , która ma zawsze rozpoczęta jedną pracę. Ja tam mam robótkę na każdą porę dnia!!! Alkoholu nadal nie ma a wic będę chora :)
2009/11/10 09:21:08
Wiec jest dylemat ,mysle jednak ze watroba duzo wytrzyma;)Więc lepiej zapobiegac grypie;)
Swoja droga ciekawe czy słodkie wódki też zalicza sie do leków vel PUTIN bo mnie takie bardziej odpowiadają ;) Robótkowo teraz :Tunika piekna. 2009/11/10 09:39:01
Trzeba słuchać"Boskiego" bezwzględnie.
Aga- obawiam się,że słodkie odpadają- w tym konkretnym przypadku[w krainie"Boskiego"] to pewnie samogon jest tym najlepszym lekiem... 2009/11/10 15:05:10
Tunika piękna , reszta tez wygląda kusząco. Rozgrzebywanie kilu robótek to moja specjalność tylko nie mam takiego tempa jak TY!
2009/11/12 09:50:43
Jadę dzisiaj pooglądać, może coś kupię w zareklamowanej przez Ciebie e-dziewiarce. z wielka przyjemnością czytam Twego bloga i dziękuję za wspaniałe linki. Dzięki temu wydzibdziałam już szal z szarego adriafilu, robi furrorę, duplikat poleciał do Paryża.
2009/11/12 17:56:15
Podziwiam twoje prace, masz niesamowite tempo. Bardzo podoba mi się tunika. Już mam podobną w zamierzeniach, ale zacznę chyba po nowym roku, za duzo mam rozpoczetych innych robótek.
www.bizugagipy.blox.pl |
|
Pertą mnie zainteresowałaś, moża za jakieś pół roku się do niej dobiorę, bo skoro nie sztywnieje... :)
DLG mimo flakowatości już wygląda cudnie. Czekam zatem na kolejny szal-ony wytwór.
Co do porad "Boskiego" - to polecam :) Wiem, czemu chora jestem. Bo się nie słuchałam :P :P :P