Blog > Komentarze do wpisu

Jest kolejna


      Cosik opornie szło mi wykańczanie tej bluzki;nie wyrobiłam się czasowo ze zrobieniem zdjęć na balkonie i się ściemniło,fotki są więc "wewnętrzne",a co za tym idzie,ciemnawe.

Za to pokusiłam się o pokazanie własnej osoby ;zresztą- bluzka jest moja osobista,to się mogę w nią ubierać.

            
                

           


               Pokombinowałam znowu trochę przy dekolcie i teraz jestem w pełni zadowolona.
Wbrew temu,co widać na zdjęciu [tym ze mną w roli głównej],"wisielec" nie jest mniejszy,niż w poprzedniej,popielatej wersji.
Po prostu manekin ma nieco zaburzone proporcje i na nim ten dekolt opada.
Zresztą- "wisielca" można układać dowolnie- może być mniejszy lub większy;jak komu odpowiada.
         Tak jak już wspominałam,zrezygnowałam z upiększania rękawów i zostawiłam zupełnie proste.
Takie najlepiej wyglądają przy obfitym gorsie.

          Włóczki zużyłam 3.8 motka- sporo idzie na ten pofałdowany przód.
Druty- tradycyjnie 3 i 3,5 mm.

            W planie mam kolejny,SZALony pomysł- ale muszę poczekać na włóczkę,więc SZALeję  moherowo w zieleniach.


                                           *******

I jeszcze historyjka domowa.

Wchodzę wczoraj do pokoju dziecięcia i co widzę na stoliku?
Mianowicie "Antygonę".
     Od razu się orientuję,że to w ramach szklonej lektury,bo w najśmielszych wyobrażeniach nie widzę,żeby dziecko tak z własnej woli zabrało się za Sofoklesa.
Dziwi mnie jednak,że to pozycja biblioteczna.Pytam,po co wypożyczał,skoro stoi jak byk na półce.
Dowiaduję się,że ta domowa wersja jest przedpotopowa.
Lecę w te pędy sprawdzić sprzed którego potopu- tego biblijnego,czy może szwedzkiego.
    Nic z tego - rok wydania 1963[to po którymś z przodków odziedziczyłam];no,może i była w tamtym czasie potop,ale nie będę głośno precyzować,bo jeszcze blog mi "z anteny zdejmą",jak to było z Kabarecikiem po przygodzie Kobuszewskiego z pierogami;zresztą- nie sądzę,żeby moje nieletnie dość dziecię akurat ten potop miało ma na myśli.
    Dziecię w końcu łaskawie wyjaśnia,że ta pożyczona to jest z opracowaniem w komplecie,bo po co się męczyć czytając jakieś niezrozumiałe dialogi,jak można pójść na skróty.
No tak,w 1963 chyba  jeszcze nie wpadli taki genialny pomysł.
Nie będę się upierać,że nigdy z opracowań nie korzystałam[na temat lektur szkolnych mam zdanie wyrobione- coś z tym trzeba zrobic,bo młodzież w ogóle przestanie czytać,jak się ją będzie zmuszać ;książki kocham nad życie,ale uważam,że zamiast na siłę przepytywać uczniów z pozycji napisanych wyjątkowo archaicznym językiem,powinno sie wprowadzić coś takiego jak "historia literatury"- bo oczywiście powinni poznać ten temat bezwzględnie;ale niekoniecznie brnąc przez setki stron;wystarczą obszerne fragmenty ,ale większy przekrój].
   No i zboczyłam z tematu,o opracowaniach było- tak ,korzystałam momentami,ale trzeba ich było poszukać,a nie dostawało się w jednym egzemplarzu z lekturą.
I wbrew pozorom nie było to przed żadnym potopem.

wtorek, 03 listopada 2009, dagny14

Komentarze
2009/11/03 18:26:31
ślicznie Ci w tej bluzce:) I ta głęboka czerwień tez mi się podoba:)
-
2009/11/03 18:42:12
Bluzka cudna, śliczna jak zawsze akolor idealny dla Ciebie. Antygonę w domu też przerabiamy...nawet w tym samym aspekcie:D
-
2009/11/03 18:47:45
Piękna bluzka i ładnie w niej Dagmaro wyglądasz. Bardzo lubię takie proste kroje.
-
2009/11/03 19:00:49
bardzo twarzowy kolor i prosty fason bardzo ci a nim dobrze:)..a z opracowaniami to tak wlasnie jest..po co lektury jak wszyscy czytaja opracowania..no dobrze ..wiekszosc..wiec moze beda przerabiac opracowania do lektur..prosciej i uczciwiej...:)
-
2009/11/03 19:10:54
Bluzka jest obłędnie piękna. Ten kolor... ta prostota... ta delikatność... i ten niesamowity zupełnie kołnierz sprawiają, że też chciałabym taką mieć. Jeśli kiedyś pokusisz się o spisanie wzoru, ja z chęcią go kupię ;)
Pozdrawiam
Beata
-
2009/11/03 19:23:39
Jest świetna , kolor idealny.
-
2009/11/03 20:20:48
piękna jest ta bluzeczka i kolorek miodzio :)))
-
2009/11/03 21:15:17
I znowu robisz takie coś, na czego widok mi szczęka opada i zazdrość mnie zeżera...
-
2009/11/04 07:01:25
Piękna ! Miło zobaczyć Cię we wnętrzu z ptakiem w tle. Dawno go nie było. Moja domowa wersja Krzyżaków też nieodpowiednia, bo " mamo, tutaj wszystko tłumaczą, a w naszej nic nie ma" no tak... Pozdrawiam serdecznie
-
2009/11/04 09:39:58
Śliczna i fason i kolor. A nadaje się taki dla większych biustów - czy też będzie to wyglądać, że idzie biust, długo nic a potem osóbka??
-
2009/11/04 09:55:05
Świetnie Ci w niej! No i ten dekolt jest ekstra, warto było się pomęczyć z nim :) Gdybyś mogła pożyczyć mi duuużo cierpliwości, to bym miała wielką ochotą tą śliczną bluzię spiratować... ;)
-
Gość: Kruliczyca, 80.48.10.128
2009/11/04 12:20:56
Kiedyś było cos takiego jak "Wypisy", i pacholęta z nich poznawały fragmenty literatury (choć zapewne również musiały przeczytać w całości to i owo). Dziś w zasadzie nie istnieje coś takiego, no chyba, ze podręczniki od polskiego, zaiwerajace li tylko przygarść wierszy.
-
2009/11/04 14:04:07
Wczorajszy wieczór spędziłam na przejrzeniu Twojego bloga od samego początku i jestem pod ogromnym wrażeniem. Czy ty kiedykolwiek policzyłaś ile dzieł juz stworzyłaś? Czy idzie to w tysiące?
-
2009/11/04 17:21:47
Wyglądasz zabójczo! Pokusiłam się i też coś takiego zrobię. Bardziej w "sensie" niz szczegółach. Ale w końcu nie o to chodzi,zeby zżynać na żywca nie? ;)
Z tym czytaniem lektur, to każda z nas ma pewnie bardzo dużo do powiedzenia. Takie czasy. Chociaz moje mlode Antygone połykały . Może dlatego,że wcześniej obejrzeli tę tragedię w wersji kabaretu "Potem" (mamusię taką mundrom mają ;) )
-
Gość: Szpunk, 213.199.240.60
2009/11/05 09:40:16
obłednie piękna, ale tempo dziewczyno to ty masz zawrotne
-
2009/11/05 10:04:41
Zapraszam do mnie po wyróznienie:)
-
2009/11/05 12:24:04
Dziękuję Wam bardzo.

W kwestii większego biustu- może być i tak,że najpierw będzie widać biust,a dużo później resztę ludzia
-
Gość: wrzosiec, acwl133.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/05 16:16:52
Bluzka fantastyczna. I bardzo elegancko w niej wyglądasz.
Co do lektury, to kiedyś też usłyszałam od mojej wnuczki, że mam wydanie z zeszłego stulecia, więc nieaktualne.W dzisiejszych czasach aktualne chyba byłoby tylko wirtualne .
Dag, zabraknie mi chyba przymiotników na określenie Twoich wyrobów.
-
2009/11/05 19:43:24
bluzeczka jest super a ten dekolt rewelacja uchyl rąbka tajemnicy jak to ugryźć podoba mi się i wyglądasz w niej fantastycznie pozdrawiam
-
2009/11/07 20:48:47
Ja jak zwykle zapóźniona alem na lekach. Bluzka jest przepiękna!!! Oka nie mogłam oderwać, ten fason i ten kolor. Koniecznie musisz w niej chodzić, najlepiej nie zdejmuj wcale!!! Ja nie wiem czemu Ty Daga nie chodzisz w czerwieni, to jest zdecydowanie Twój kolor, wyglądasz po prostu bosko. Uściski.
-
Gość: Beata, adlt68.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/09 17:28:14
Mam prośbę do Pani.Ponieważ pierwszy raz robię włóczką ANGEL proszę mi podpowiedzieć ile oczek nabrała Pani zaczynając robić czerwoną lub białą bluzeczkę .Z góry bardzo dziękuję.Jednocześnie pracami Pani jestem zafascynowana.Serdecznie pozdrawiam.Beata S.
-
Gość: isia_aa, abgr17.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/12 10:36:05
O wyrobach dziewiarskich to już nie bedę się wypowiadać ponieważ wielokrotnie pisałam iż jesteś mistrzynią rękodzieła nie do pokonania, bluzka jest tego kolejnym przykładem.
Chciałam podnieść temat "oświaty" - jestem przerażona poziomem nauczania naszych pociech w szkołach, moja córka w 6-tej klasie ma do przeczytania 2 lektury a od 4-tej klasy nie napisała ani jednego wypracowania. Czasami (kilka razy)w tym czasie pisała dyktando. Nauczycielka na pretensje rodziców odpowiedziała, że wykonuje założony przez kuratorium plan w wersji minimum i nie zamierza tego zmieniać. Opracowania lektur są wprost zalecane do przeczytania uczniom - powala mnie to...albo jestem "wsteczna" (czyt.niedzisiejsza). Pozdrawiam.