Blog > Komentarze do wpisu

Estońskie szale- jak?


        

       Spróbuję pokrótce wyjaśnić,jak to jest z tymi szalami.
   Jednak nie jestem żadnym fachowcem ani autorytetem w tej dziedzinie,więc nie traktujcie tego zbyt dosłownie.Moja wiedza opiera się na dwóch książkach: "Knitted lace of Estonia" i "Haapsalu sall" ,kilku blogach[o tym później]oraz sporym doświadczeniu dziewiarskim.
     Szale,które robię,nie są tak do końca estońskie- to znaczy nie stosuję się do wszystkich zasad tej wieloletniej tradycji;owszem,wykorzystuję piękne wzory,ale wszystko inne to już moja bajka.
Jednak nie będę Was zanudzać,do rzeczy.



      Są trzy rodzaje szali[trójkątne pominę,bo nie są tradycyjne]
Poniżej "artystyczna "ilustracja:





1
Szal prostokątny,wykończony dokoła bordiurą.
Składa się z trzech elementów:
- wzór środkowy
- "ramka" ściegiem francuskim
- bordiura

To przykład:

                 
2
Szal kwadratowy
- wzór środkowy
- "ramka" ściegiem francuskim
- wzór brzegowy
- "ramka" ściegiem francuskim
- bordiura

           Przykład:

                        


3
Szal prostokątny,bez bordiury
-wzór środkowy
- "ramka" ściegiem francuskim
- ozdobne wykończenia na krótkich brzegach

                  

Zdjęcia szali pochodzą z książki Knitted Lace of Estonia

            W dobieraniu wzorów panuje zupełna dowolność;trzeba tylko dopasować je pod względem ilości oczek.

  "Ramka" zazwyczaj składa się z ośmiu rzędów ściegu francuskiego[co daje nam cztery żeberka na prawej stronie] i trzech albo czterech oczek w pionie.

   A potem wykończenie.
Może zacznę od trzeciego rodzaju- bo jest najprostszy.Szal rozpoczynamy od ozdobnego borderu,robimy wzór zasadniczy i kiedy dochodzimy do końca tego wzoru,nie zakańczamy oczek,tylko zostawiamy je na drucie[albo przekładamy na nitkę pomocniczą];następnie wykonujemy taki sam border jak na początku robótki,również nie zakańczamy oczek;obydwie części zszywamy metodą  Grafting


   A teraz to "najlepsze",czyli bordiura.
Wykonuje się ją na dwa sposoby- w okrążeniach,albo w dwóch częściach,które potem zszywa się razem[w przeciwległych rogach szala].
A jak obliczyć ilość oczek potrzebna do wykonania takiej bordiury?
Znowu muszę posłużyć się rysunkiem:

      


   Metod jest kilka,jednak podam te,którą osobiście stosuję.Jest sprawdzona.
Może być trochę trudno,ale spróbuję- może coś z tego zrozumiecie.

A na rysunku to ta część szala,w której nabieramy[albo zakańczamy] oczka.
B to ta część z oczkami brzegowymi[pierwsze oczko każdego rzędu zostawiamy bez przerabiania !].
Celowo nie użyłam tutaj określeń "bok krótki" czy "bok długi",bo metodę te stosujemy również przy szalach kwadratowych,a te mają wszystkie boki równe,jak wiadomo.

Zaczynam od A

Liczba oczek nabranych plus 18.
Skąd to 18?
Popatrzcie na rysunek;może niezbyt wyraźnie to widać,ale są tam cyferki.
Jedynki oznaczają,że jedno oczko bordiury przyszywamy do jednego oczka szala.
Dwójki- dwa oczka bordiury- jedno oczko szala
Trójki- trzy oczka bordiury- jedno oczka szala

Te dodatkowe oczka bordiury przyszywane są do sześciu oczek najbliżej końców szala[z każdej strony] i  pomogą uzyskać ładny róg.

Teraz B
To może być trochę bardziej skomplikowane.
1.Liczymy liczbę rzędów i dzielimy ją na pół;wychodzi nam liczba"pętelek"[traktujemy ją jak liczbę oczek].
2.Do tej liczby znowu dodajemy 18[ta sama metoda co wyżej].
3.Poza tym od liczby [jeszcze bez dodanych 18],odejmujemy 12[to te 2 razy po 6 ,przy rogach ] 4.i dzielimy wynik na trzy.
Przyszywamy następująco- 3 do 1,3 do 1,3 do 1,2 do 1,2 do 1,2 do 1,1 do 1,1 do 1,*2 do 1,1 do 1, 1 do 1*,2 do 1,2 do 1,2 do 1 ,3 do 1,3 do 1,3 do 1
To pomiędzy gwiazdkami oczywiście powtarzamy.

Oczywiście liczbę oczek,która nam wyszła z dodania do siebie A i B,musimy pomnożyć przez dwa.

I tak jak myślałam,wyszedł z tego niezły galimatias,bo przeszłam do zszywania,a nie skończyłam obliczania.
Spróbuję na przykładzie wczorajszego szala

Ma on 102 oczka na szerokość i 404 rzędy na długość.

Obliczmy A
 
102oczka  + 18 dodatkowych = 120 oczek

A=120

A teraz B

1.
404 rzędy  : 2 = 202"pętelki" czyli oczka
2. 202 oczka +18 dodatkowych =220 oczek
3. 202 oczka - 12 oczek[tych bocznych] = 190 oczek
4.190 :3 =63.3- przyjmijmy,że 64

Teraz sumujemy 2 i 4
 B =284

Dodajemy A i B i wychodzi nam połowa bordiury ,czyli 404 oczka.
Czyli cała bordiura powinna mieć 808 oczek.
To ,czy będziemy ją robić w całości,czy w dwóch częściach,to już indywidualna sprawa.
Ale trzeba teraz wybrać wzór i dopasować go do tej liczby oczek.
Wyszło nam 808 oczek,a nasz wzór jest podzielny przez 10.
Więc zwiększamy  ,żeby nam wzór pasował.Można o 2 oczka- ale wyjdzie nam nieparzysta liczba motywów,co oczywiście jest dopuszczalne,ale utrudnia sprawę.
Proponuję zwiększyć o 12 i mamy parzyście- wtedy łatwiej jest bordiurę równiutko do szala przypiąć,czyli symetrycznie.
Te nadprogramowe oczka z łatwością się wszyje.


     Tutaj muszę wyjaśnić jeszcze jedną sprawę.Mianowicie chodzi o rozpoczynanie robótki.
Nie sugerujcie się moimi fotkami[pisałam już,że ja zawsze muszę "po swojemu"],oczka nabiera się całkowicie normalnie.
Metoda  Provisional Cast-On to taka moja fanaberia;ale ja lubię sobie życie utrudniać.
Również zakańczanie bordiury wykonuje się całkiem normalnie- tylko trzeba pamiętać,żeby to było w miarę luźne;inaczej robótka będzie się ściągać i marszczyć. Sama stosuję  Grafting i nie zakańczam oczek bordiury[czasami to robię],ale to tak jak wyżej- moja fanaberia.
Więc nie przerażajcie się- połączenie tego w całość nie jest takie straszne.

Teraz pęczki- ważny element estońskich wzorów.
Pęczki składają się z 5,7 albo 9 oczek,w zależności od potrzeb i grubości włóczki.
Z jednego oczka wyrabiamy odpowiednią ilość[5,7,9] metodą- "wkłucie,narzut,wkłucie".W rzędzie powrotnym te nabrane oczka przerabiamy razem na lewo.
A TUTAJ filmik.


    No i jeszcze symbole.

TUTAJ troszkę przetłumaczyłam "na nasze".
Jest jeszcze niezły zbiór estońskich symboli TUTAJ
ale w wersji angielskiej.
Przypominam- korzystajcie ze Słowników dla drutujących - angielski, francuski, niemiecki • • CRAFTLADIES •
Nie dam rady wszystkiego przetłumaczyć.

Zapomniałabym- przy bordiurach oczka nabiera się podwójną nitką;brzeg wychodzi taki wyraźniejszy i sztywniejszy.
Oczywiście ja się do tego wcale nie stosuję.


     Elaborat straszliwy mi się z tego zrobił...
Na nauczyciela to ja się nie nadaję,bez dwóch zdań.
Mam jednak nadzieję,że choć trochę te moje wypociny pomogą.


      Spostrzegawczy już na pewno zauważyli,dlaczego moje szale to nie całkiem estońskie są- i nie chodzi tutaj tylko o metody utrudniające życie ,jakie stosuję.
W moich nie ma tych ramek "francuzem".
To drugi ścieg[po ściągaczu 1/1],którego nie znoszę i nie robię.
No raz zrobiłam,się przyznaję.
W szalu Lily of the Valley .Nie mówię też,że już nigdy nie zrobię.Ale nie lubię i już!

      Prawdziwie estońskie szale możecie zobaczyć na TYM blogu.
Od niego właśnie zaczęło się moje SZALeństwo
Piękna szale,cudne włóczki,śliczna dziewczyna i te plenery...
To się nazywa prawdziwa prezentacja dzierganych wyrobów!

   Te super plenery to może bym i znalazła,ale już widzę jak mnie Szanowny po nich wozi i jeszcze setki zdjęć trzaska.
No i kto by mnie zmusił do pozowania do tych setek...

       Zajrzyjcie TAM koniecznie .Nie pożałujecie.


  O blogach jeszcze będzie.



O rany!
To kończę,bo tu już dwie godziny tworzę.





niedziela, 30 sierpnia 2009, dagny14

Polecane wpisy

Komentarze
2009/08/30 18:42:56
Podziwiam Twoje SZALeństwo! Dzięki, że zechciałaś się podzielić tą wiedzą "tajemną". Pozdrawiam
-
2009/08/30 18:52:27
Dziękuję ze w taki przystępny sposób to wszystko wytłumaczyłaś. Sama choruje na taki szal i mam nadzieje że po przestudiowaniu twoich notatek coś tam wytworzę....
-
Gość: carli, *.elartnet.pl
2009/08/30 19:32:31
Co jeden to piekniejszy. A tempo jak zwykle masz niesanowite. Dzięki za tak jasne wytłumaczenie.
-
2009/08/30 19:46:21
utalentowana , pracowita i jeszcze wiedza se dzieli , chylę czoła
-
2009/08/30 19:50:12
Piękne szale:) Robisz to w hurtowych ilościach!Wielkie dzięki za uchylenie rąbka tajemnicy ich tworzenia:)
Pozdrawiam Małgorzta
-
2009/08/30 20:51:09
Daguś,jesteś cudem życzliwości!No i dalej nie potrafię już nic napisać,bo zapiera mi dech!
pozdrawiam Cię!
i czekam na następne
Małgorzata
-
Gość: guzanna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/30 20:59:40
Ta szkółka SZALeństwa była mi właśnie potrzebna, gdyż jestem w trakcie robienia pierwszego szala i zastanawiałam się, jak obliczyć ilość oczek na bordiurę. Serdeczne dzięki za ten niezwykle obrazowy i jasny wykład Pani Profesor Akademii SZALeństwa. Podane przez Ciebie linki to właśnie to, czego szukałam.
-
Gość: malina95, 212.244.210.*
2009/08/30 21:16:20
Dagny, czy ja już mówiłam, że jesteś niesamowita?!! Ja z tych wzorów nie skorzystam, bo szalom się na razie opieram wytrwale, ale za takie posty Cię lubię i podziwiam.
A podziękować chciałam za wzór bąbli, który kiedyś zamieściłaś, a ja skorzystałam teraz, i skończyłam surface. - Fajnie, że jesteś -
-
Gość: Ewa z Sosnowca, 80.50.127.*
2009/08/30 21:28:25
To już nie są szale estońskie tylko SZALE DAGMARY.A szalowe szaleństwo się rozprzestrzenia.Dagmaro pomyśl o wydaniu książki z poradami i wzorami dla dziergających.Na pewno pobiła by rekordy Estońskich szali.Pozdrawiam.Ewa
-
2009/08/30 22:11:57
Daga, jak dla mnie to nauczyciel z Ciebie jest rewelacyjny. Ja tam wszystko zrozumiałam od pierwszego czytania i dziękuję Ci z całego serca. Uściski serdeczne.
-
2009/08/31 06:56:57
Dagna, nie ma takiego "dziękuję", które oddałoby moją wdzięczność. Szale robisz cudne!!!! Szaleństwo - zaraźliwe, marzeń pełna głowa, umiejętności - proporcjonalnie mniej. Ale z tak wspaniałym nauczycielem..... wszystko jest możliwe. DZIĘKUJĘ
-
Gość: Kocurek, *.in-addr.btopenworld.com
2009/08/31 08:33:41
Dagmaro JESTEŚ WIELKA , dzięki Twojemu "wykładowi" wiem w końcu jak ugryźć te bordery , bo przyznam ,że nie miałam bladego pojęcia z czym i jak TO się je.
Bardzo obrazowo i rzeczowo to opisałaś.
Wielki szacun:)))
Pozdarwiam
-
2009/08/31 08:56:27
Właśnie wróciłam z wędrowania po plenerach polecanej stronki.... dech zapiera i zdjęcia i kobietka i szale i widoki.
cud miód i malina :D
Pozdrawiam
-
Gość: Ania, 81.15.151.*
2009/08/31 09:23:57
Popieram pomysł Ewy, wydanie książki o twoich robótkach w formie albumu ze zdjęciami i opisami pobiło by wszelkie rekordy popularności. Ja kupiłabym jako pierwsza :o) Pomyśl o tym Dagi na serio! Naprawdę wszystkie szale są tak piekne, że brak mi słów......
Pozdrawiam serdecznie,
Ania
-
2009/08/31 09:25:20
zapraszam na swojego bloga po wyróżnienie ;)
anpar40.blogspot.com
-
aga1975.pn
2009/08/31 09:35:08
I ja dziękuję za wielce pomocny wpis.Jesteś koffffana.
-
2009/08/31 09:48:17
Dagmaro - dziekuję za wspaniałą lekcję o szalach. Właśnie tego oczekiwałam - bo miałam problemy z rozliczaniem bordiury. Jesteś Wspaniała.
-
2009/08/31 09:50:59
Jeszcze raz . A jak nie książka o szalach - to może osobny "Szalowy blog" byś założyła- gdzie byłby Twoje dzieła, linki i teoria? Ja wiem, że to czasochłonne, ale Twe dzieła są tak wspaniałe, że może warto?
-
2009/08/31 10:12:43
dzięki! kłaniam się w pas i kudłami zamiatam pył spod Twoich stóp:))))))
pozdrawiam
-
2009/08/31 10:19:26
Cieszę się,że "twórczość" okazała się pomocna.
Możliwe,żei o czymś zapomniałam[ a mam takie wrażenie];jeżeli macie jeszcze jakieś pytania,to w miarę możliwości postaram się pomóc


Myszoptico- kudłów szkoda;
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/31 11:58:48
Dagmaro jesteś Wielka, Wspaniała,Życzliwa itd, dzięki serdeczne...Nie dość,że dziergasz cuuuuuda, dzielisz się opisami, schematami...Chylę czoła....
Pozdrawiam serdecznie Malgoska....
-
2009/08/31 14:12:07
Jeśli Dagny pozwoli, dodam, że wydanie Knitted Lace of Estonia jest w języku angielskim, zaś druga publikacja zawiera jedynie krótki angielski wstęp. Autorki zapewniają jednak, że zastosowały powszechnie używane przez dziewiarki skróty w schematach i na pewno zostaną one zrozumiałe przez wszystkich, którzy nie znają estońskiego ( potwierdzam, to prawda ).
Knitted lace opisuje jak najbardziej szale z Haapsalu. Te najbardziej popularne były kwadratowe standardowo 100cm na 100 i składały się z motywu centralnego , bordu i edge ( końcówki ). Wyodrębnienie ich ściegiem francuskim nie zawsze było zachowane . Szale trójkątne i prostokątne składały się tylko z motywu centralnego i edgeu.
Ciekawostką jest, że dziewiarki używały drucików zrobionych z drewna o długości 25cm! Do dziś podobno preferują bambusowe, uznając metalowe za zbyt ciężkie.
Do wykonania używano wełny owczej z boków i grzbietu owiec od tej zasady nie odstępowano, więc to tu nasze szale różnią się najbardziej :)
Provisional cost-on polecam do każdej koronki drucianej robionej z cienkiej wełenki dzięki temu nie trzeba liczyć np. 600 oczek i martwić się, że oczek jest za mało lub za dużo. Nadmiar sznureczka i tak się pruje, a pierwszy rząd oczek na drucie jest stosunkowo łatwo nabrać na drut.

Bardzo fajny wpis :)
-
Gość: , *.elblag.vectranet.pl
2009/08/31 15:50:58
Dagi szale cudowne,
dzięki za tak wyczerpujące wskazówki.
Pozdrawiam Grażyna
-
2009/08/31 16:29:49
Basiu- bardzo miło,że dodałaś ten komentarz; w materiałowe i historyczne tematy juz nie wchodziłam,bo i tak się zamotałam okrutnie.
Potwierdzam- przetłumaczenie przez autorki symboli na angielski w książce "Haapasalu sall" jest wystarczające.

A co to jest to "Haapsalu"?
To miasto w Estonii[obecnie uzdrowisko]- stamtąd wywodzi się całą historia
-
izary
2009/08/31 18:33:24
przepiękne, takie zwiewne, delikatne, jakby zrobione z mgły,
bardzo jestem Ci wdzięczna za opisy, kawał dobrej roboty :)
-
2009/09/01 09:19:06
piękne dzięki za wszystkie cenne informacje! szczególnie przydatne będzie to liczenie borderów, dla mnie koszmarnie uciążliwe.
a jeśli chciałabyś estoński z estońskiej wełny "lace" - to polecam stronę www.astridsdutchobsessions.com - mnóstwo ciekawych włóczek!
-
hada131
2009/09/01 22:32:58
Piękne są Twoje szale!!! OCH piękne!!!!
Ogromnie dziękuję za wskazówki bo jestem właśnie na etapie bordiury i aż się boję co z tego mojego przyszywania wyniknie.
-
2009/09/02 15:55:04
stokrotne dzięki!!!!!! pozdrawiam.
-
Gość: agda-a1, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/03 15:47:39
Witam, na ten blog trafiłam przypadkiem ale myślę że bardzo szczęśliwym. Drutów bardzo dawno nie trzymałam w dłoniach ale na szal skuszę się to pewne. Mam tylko problem o co chodzi z tym zblokowaniem ( to pewnie jakaś obróbka :) gotowego szala ale jaka? czy gdzieś mogę o tym przeczytać. Pozdrawiam i pozostaję od dziś wiernym widzem
-
2009/09/03 22:09:34
Witam w gronie czytelników.
Bardzo dziękuję

Blokowanie szali polega na ich rozpięciu [na płasko oczywiście] i naciągnięciu do odpowiednich rozmiarów;najczęściej robi sie to na mokro
www.yarnharlot.ca/blog/archives/2005/08/23/walk_around_the_block.html
www.knittingdaily.com/blogs/daily/archive/2009/05/06/lace-tips.aspx
-
Gość: dodzia, *.tczew.net.pl
2009/11/19 16:41:58
jestem zafascynowana Twoją twórczością....kilka wieczorów spędziłam na przeglądaniu cudów i nie potrafię powiedzieć co bardziej mi się podoba....napewno ogromnie zafascynowana jestem szalami estońskimi....dzięki Tobie zapewne kiedyś spróbuję nieudolnie taki zrobić....na razie zostaje mi podziwianie Twoich....bardzo dziękuję za ogrom piękna i twórczej weny
-
2010/01/23 23:27:33
Gratuluję i dziękuję za to że dzielisz się z nami wiedzą. Wczytuję się we wszystkie Twoje wpisy i chylę czoła przed ogromem Twojej pracy.
-
Gość: aga, *.rybnik.vectranet.pl
2010/01/24 19:10:40
O rany dzięki za te cuda kilka razy oglądałam Pani prace i chociaż sama trochę robię na drutach (jestem samoukiem)to podziwiam śliczne szale i swetry pozdrawiam będę zaglądać tu często
-
Gość: grazka100, *.proton.net.pl
2010/12/28 16:45:47
A gdzie jest wzorek do tego szala??
-
Gość: marysia656, *.rzeszow.vectranet.pl
2011/01/06 09:44:46
SZale piękne , ale proszę podać wzór jak je wykonać
-
Gość: tojobenek, 109.196.127.*
2011/02/25 11:51:21
Witam serdecznie! Podziwiam Pani rękodzieło! Wszystkie prace są cudowne! Zaczęłam też szal ale zabrakło mi włóczki. Zanim taką zdobyłam zgubiłam wzór. Może Pani mogłaby mi pomóc? Wzór który się powtarza to jakby dwie gałązki wychodzące z jednego punktu jedna dłuższa z 6-ścioma guzkami druga krótsza same dziurki bez guzków(n.-o. prawe-n.). Raport powtarza się w lustrzanym odbiciu. Mój adres marcinrodzynek0@gmail.com .Dziękuję
-
Gość: anna, *.wlantech.pl
2011/04/05 02:36:12
Witam! Wielkie dzięki za całą pracę żeby nam maluczkim życie ułatwić. Właśnie mam na ukończeniu mój pierwszy mocno pseudo - estoński szal/ no cóż od czegoś trzeba zacząć/
Nieubłaganie zbliżam się do wykończenia i nie miałam pojęcia jak to liczyć.
Wielkie dzięki.
Twoje prace są przepiękne. Podziwiam. Zazdroszczę talentu!
Serdecznie pozdrawiam
-
Gość: grażyna, *.c201.msk.pl
2011/04/07 19:52:37
Robiłam dużo na drutach i wciąż znajduję w tym przyjemność,
ale to co Ty robisz jest fantastyczne,podziwiam, gratuluję.
-
Gość: anna, *.wlantech.pl
2011/05/01 08:59:18
Wielkie dzięki- tylko Tobie zawdzięczam w miarę przyzwoite wykończenie mojego szala.
Cóż, bardzo estoński to on jednak nie jest, do ideału tez mu daleko - ale JEST!
Powstał! Najtrudniejszy pierwszy krok ......

A na nauczyciela się nadajesz!
Dzięki, ukłony do samej ziemi,
Pozdrawiam i wiele dobrego życzę a dla nas początkujących cierpliwości w pomaganiu.
Doceniamy - ba każda z nas wie jak to z czasem bywa- kiedyś było ze lnem
-
makramka
2011/05/16 11:42:13
Jak to dobrze,że tutaj trafiłam właśnie przerzuciłam się z serwetek na szale i chusty i utknęłam w pewnym punkcie i mam to właśnie jak na tacy dziękuję.
-
Gość: grazian-54, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/07/23 20:04:41
DAgo śliczne robisz te szale, zainspirowałaś mi i pierwszy już zrobiłam.Dziewczyno jestes wielka.Nie ma dni abym nie przeglądała Twojej strony.pozdr. Grazyna Ach miała bym parę pytań do Ciebie.Jeśli znajdziesz wolna chwile odezwi się mój mejl grazia-54@go2.pl
-
Gość: Krysia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/13 09:58:30
Niesamowicie piękne są Twoje szale, chylę czoło do samej ziemi! Drutkami i szydełkiem macham od dzieciństwa ale koronki były dla mnie za trudne. Może po prostu nie miałam odwagi więc po przeczytaniu Twoich wskazówek zamówiłam wełnę, kupiłam drutki na długiej żyłce i próbuję. A zacznę od najłatwiejszego (moim zdaniem) wzoru czyli Ostrich Plumes.