Blog > Komentarze do wpisu

Spod orzecha 4A



        Na początek orzechowa fotka:

             


Trochę urósł od zeszłego roku.
No i te wszystkie roślinki i starocie w jego sąsiedztwie...
Sielankowo,prawda?

          To jednak tylko zdjęcie;taka "wsiowa sielanka" to "pic na wodę ,fotomontaż",jak mawia mój Tato.
W planie mam opisanie dzisiejszej[tej konkretnej,z moim orzechem] wsi;zmian jakie tutaj zaszły na przełomie ponad...hmm...  trzech dekad.
A skłoniły mnie do tego dwie publikacje-"Dom nad rozlewiskiem"[zaczynam nadrabiać książkowe zaległości] i -"Wsi spokojna?"[artykuł w ostatnim Bluszczu];obie tej samej autorki,Małgorzaty Kalicińskiej.
Jak już wszystko poskładam do kupy[będą też fotki],to będę pisać;na razie mam szkic.


     Jak już wspomniałam,zabrałam się ostro za czytanie,ale i druty wróciły do łask.
Szal z fiołkowej "andory" się dzierga.
Część środkową,czyli,jak mawiają zamorskie sąsiadki-dziewiarki -"body",skończyłam:

 


Teraz przede mną "najlepsze" ,czyli koronka brzegowa.
A żeby nie było zbyt prosto,robię ją w całości,w okrążeniach:

      


Bagatela- 816 oczek...


    SINGER ,na którym robótkę prezentuję,to maszyna przywieziona z Wrocławia.Należała do mojej "Wrocławskiej Babci".
Jest jak najbardziej sprawna i śliczna:

      


   Aktualnie stanowi część wyposażenia stryszku,na którym rezyduję.
A ten wygląda tak:

           

                Jak widać,są rzeczy z lamusa i takie bardziej cywilizowane.
    Telewizor stoi na stoliku od starej maszyny;takich stolików mamy tutaj więcej,służą do różnych celów;są też główki maszyn.Ale o tym innym razem.
Telewizor [ten mój,bo są jeszcze dwa;ale te to z innej bajki,bo i dekoder jest-czyli postęp cywilizacyjny na wsi jednak ma miejsce]odbiera tylko cztery programy,ale dla mnie i tak za dużo;używam go tylko weekendowo,dośledzenia Ligi Światowej siatkarzy.
    Wentylator też bywa przydatny,szczególnie podczas upałów.

A to druga część strychu:

            

         

      Ten martwy dzik na podłodze trochę mnie przeraża,ale może się do niego przyzwyczaję
W każdym bądź razie jest"dostany";nie mam w rodzinie zwierzęco-leśnych  oprawców.
       Antena psująca widok zostanie w najbliższym czasie przeniesiona w inne miejsce.
Oczywiście zostało jeszcze sporo rzeczy do zrobienia,ale to już w przyszłym roku.Na razie wszyscy mamy dość prac remontowych-miały trwać tylko tydzień,a zrobiły się tego prawie trzy tygodnie.

   No to lecę "na wieś" zbierać materiały.


PS
Na stryszku internet momentami hula jak ta lala.

   
           
piątek, 10 lipca 2009, dagny14

Polecane wpisy

  • Spod orzecha - wrześniowo

    Wygląda na to,że dzisiaj zaczęła się ta "gorsza jesień";za oknami szaro,buro i mało optymistycznie.I tak będzie pewnie długo. Tym bardziej cieszę się,

  • Spod orzecha 6A

    Totalne lenistwo jest fantastyczne ! Tak fantastyczne,ze dopiero teraz się zorientowałam,iż od ostatniego wpisu minęły ponad dwa tygodnie... A przez te dwa tygo

  • Spod orzecha 2A

    Witam po tygodniu blogowej nieobecności. Milczałam tak długo z powodów ode mnie niezależnych. Dla uspokojenia- wielka woda nas tutaj nie dopadnie;ale jest bardz

Komentarze
2009/07/10 11:21:07
Pięęęknie tam masz! To sa miejsca, w których chętnie się gnieżdżą wspaniałe pomysły!
Gratuluję takie cudnego przytuliska.
Pozdrawiam gorąco!
-
2009/07/10 13:03:19
Fajny klimacik na tym stryszku panuje, życzę miłego mieszkania i owocnego ;)
-
anek-73
2009/07/10 13:04:10
Zauroczył mnie ten stryszek - uwielbiam takie klimaty :)
-
2009/07/10 14:12:13
Takiego starego Singera moi rodzice mają w domu - tyle, że nie ma już przykrycia na wierzch. Za to szyje jak burza. I choć nie ma pięćset ściegów, na nim nauczyłam się szyć. Według mnie jest świetny. A do tego ten wygląd.



anna
-
sowikoj
2009/07/10 16:01:02
Och jak swojsko! Przytulisko na całego! :0 pozazdrościć :D pozdrawiam !
-
aga1975.pn
2009/07/10 16:37:23
O rany jak tam cudnie.Zazdroszcze że mozesz być jak w innej epoce.Pozdrawiam Agnieszka -Nitkowo
-
2009/07/10 17:57:33
O juuuziu!!! Singera moje Babci !!! Taka samiusieńka !:))) Zubrowałam na niej dzięcięciem będąc :) Jak już wszystkie szmaty pozszywałam to gazety szły w ruch :) (Babcia miała anielską cierpliwość ;))
Dagny, obudziłaś mi wspomnienia :)
A stryszku i orzecha (z otoczeniem) zazdroszczę okrutnie ;)


-
2009/07/10 20:48:01
Trzeba przyznać, że stryszek wyszykowałaś sobie pieknie. Naprawdę, aż miło popatrzeć. Co do szala to kłania sie nasza ostatnia dyskusja u Myszopticy, na moim monitorze "body" ma kolor różowy a motek i koronka fioletowy, A ja nadal cierpliwie wypatruje grafomanki. Uściski serdeczne.