Blog > Komentarze do wpisu

Malutki problemik



Wczoraj, jak co tydzień, grałam ze znajomymi w kosza. I teraz mam wybity palec.Co prawda jest to środkowy palec lewej ręki, ale właśnie nim przytrzymuję włóczkę podczas robienia na drutach.Stanowi to niewielki, ale jednak problem.Nie mogę dziergać tak szybko, jak zawsze i to mnie trochę wkurza.
Szczególnie, że akurat robię na zamówienie sweter z grubej włóczki, na 8-kach.I powinno mi to pójść migiem.A nie idzie.Dobrze chociaż, że zdążyłam skończyć poprzednie dzieło, które się teraz suszy.



Właśnie wystawiłam suszarkę na balkon. Do jutra powinien być suchy, więc pokażę go w całej okazałości. W rzeczywistości kolor jest dużo mniej jaskrawy, wpada w wiśniowy. We wnętrzach mój aparat trochę przekłamuje barwy.



To właśnie ten, który miał być zrobiony migiem. A tak, zamiast 2, będę go robić 3 dni. Prosty blezer z paskiem, rozmiar duży. Z tej jasnej ALIZE będzie pasek i szydełkowe obrębienie.
Muszę kombinować, bo w sklepie było tylko 90 dag melanżu, a klientka bardzo go chciała.Nie lubię, jak mam włóczki "na styk". I nie lubię też, jak za dużo zostaje. Potem szafa się nie domyka. Co prawda w mojej ulubionej pasmanterii mogę wymieniać pozostałości, ale to zazwyczaj kończy się tak, że wymieniam te 10, 20 dag i dokupuję następne 30.Bo po co mi 20? Z 40-tu, czy 50-ciu dag mogę już coś wyprodukować. I tak koło się zamyka. Zamiast zmniejszać włóczkowe zapasy, powiększam je.
wtorek, 27 marca 2007, dagny14

Polecane wpisy

  • 3/2014

    Oj...i znowu dwa miesiące minęły. W rozjazdach je spędziłam -prawie bez drutów i prawie bez dostępu do internetu[pisanie bloga za pomocą smartfona to nie moja b

  • 2/2014

    Witam, miałam pisać jeszcze w zeszłym tygodniu, ale od piątkowego poranka wpadłam w totalny kołowrotek; to był istnie szaleńczy weekend- w ciągu trzech dni zała

  • 1/2014

    Witam po baaardzo długiej przerwie; tak...nie odzywałam się przez ...oj, dobrze ponad rok; różne czynniki miało na to wpływ;" początkiem końca" było k